Y. N. Harari: Łatwo przychodzi nam uznać, że podział ludzi na „lepszych” i „gorszych” jest wytworem wyobraźni. Lecz idea zakładająca, że wszyscy ludzie są równi, także jest mitem. W jakim sensie ludzie są sobie równi? Czy poza ludzką wyobraźnią może istnieć jakaś obiektywna rzeczywistość, w której naprawdę jesteśmy sobie równi? Czy wszyscy ludzie są sobie równi pod względem biologicznym? Ewolucja opiera się na różnicy, nie na równości. Każdy człowiek ma w sobie nieco inny kod genetyczny i od kołyski podlega innym wpływom środowiska. A to prowadzi to wykształcenia się różnych cech, z którymi wiążą się różne szanse przetrwania.
Dzień: 2019-05-12
Klimat i nos
Ten nieznośny, antropocentryczny ton w obecnych dyskusjach i rozważaniach o klimacie – całkiem jakby klimat Ziemi był jakimś skodyfikowanym zbiorem fundamentalnych, stałych, raz na zawsze ustalonych praw i wartości, jakby nie podlegał fluktuacjom, jakby miał spełniać nasze pobożne życzenia o bezpieczeństwie i zaspakajać nasze wyobrażenia o niezmiennej i wiecznej Naturze. Od naszej rzeczywistości zewnętrznej, czyli otoczenia zaczynamy wymagać dokładnie tego samego, czego wymagamy od naszej rzeczywistości wewnętrznej, naszego organizmu – bezwarunkowego status quo. Niepokoi nas nawet katar i natychmiast pędzimy do apteki po krople do nosa i czujemy się zawiedzeni, że nie ma żadnych kropli na „kaprysy” Klimatu. Może Klimat ma w nosie nasze krople?
Normy społeczne i religia
Frans de Waal, „Bonobo i ateista”: Czy ktokolwiek naprawdę wierzy, że nasi przodkowie żyli bez jakichkolwiek norm społecznych, dopóki nie pojawiła się religia? Czy nigdy nie pomagali bliźnim w potrzebie albo nie narzekali na niesprawiedliwe traktowanie? Ludzie musieli przejmować się funkcjonowaniem swoich społeczności na długo przed powstaniem najpowszechniejszych dziś religii, do czego doszło zaledwie kilka tysięcy lat temu. Na biologach taki przedział czasu nie robi najmniejszego wrażenia.
Horyzont możliwości
„Horyzont możliwości” oznacza całość wiedzy, praktyk i doświadczeń, jakie są dostępne konkretnemu społeczeństwu. Każde społeczeństwo i każda jednostka korzystają zwykle tylko z drobnej części tego spektrum. Kiedyś jednak problemem było to, że ów horyzont możliwości był bardzo ograniczony i ściśle reglamentowany. Ludziom brakowało więc podstawowej wiedzy na tematy naukowe czy kulturalne. Dzisiaj problem polega na tym, że ludzie w ogóle nie uznają tego za jakiś problem – nie są zainteresowani poszerzaniem możliwości.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.