M. przysłała mi pakiet książek. W tym pracę Toma Phillipsa „Ludzie – krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko”. Zabrałem się do tego, mimo kolokwialnego smrodku w tytule, co zawsze mi podpowiada, że ktoś pójdzie drogą na skróty. Zabrałem się jednak, bo przyjemnie byłoby dowiedzieć się czegoś mądrego lub choćby nowego na temat naszych błędów i porażek. Niestety, T. Phillips nie zadał sobie trudu. Pozbierał sporo pikantnych historyjek i anegdot z różnych czasów i kultur i na ich podstawie dokonuje moralnego osądu przeszłości.
Problem w tym jednak, że kategorie moralne nie są żadnymi absolutami, nie są wieczne, że podlegają ustawicznym zmianom i przeobrażeniom, jak i samo społeczeństwo zresztą. Ocenianie czynów Corteza, Kolumba czy dawnych władców chińskich z perspektywy „ekologicznej” moralności współczesnego wyznawcy lewicowego liberalizmu daje efekt tragikomiczny. Jeżeli nie masz więc nic innego do czytania, przejrzyj raczej raz jeszcze myśli Kubusia Puchatka. Gwarantują i więcej pożytku i zabawy.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.