Diderot

Denis Diderot, „dzielny” francuski encyklopedysta i liberał w liście do księżnej Daszkow o carycy Katarzynie: Miałem honor przebywania z Jej Cesarską Mością tak często, jak mogłem sobie tego życzyć, częściej być może, niż śmiałbym się tego spodziewać. Znalazłem ją taką, jak mi ją, Pani, w Paryżu odmalowałaś; dusza Brutusa i powab Kleopatry. Chociaż na tronie jest majestatyczna, jej wdzięk, jako kobiety mógłby zawrócić w głowie tysiącom ludzi. Nikt lepiej niż ona nie umie sprawić, by wszyscy czuli się swobodnie.

Dokładnie tak jak Cendrars trafnie zauważył w „Wieży Eiffla”, że pocieszny ciołek, który tylko kombinował, skąd by wytrzasnąć obfitą rentę albo zapewnić sobie stałe miejsce przy stole i w łóżku, w dupie mając rodzaj ludzki. 

Casus Agnieszka Holland

To straszne, ile nieszczęść może spaść na jedną jedyną osobę. Panią Agnieszkę Holland, sumienie intelektualnej słowiańszczyzny, nie tak dawno temu zawiedli Polacy, głosując w wyborach zdecydowanie nie tak, jak ona sobie tego życzyła. Teraz kolejna miłość Agnieszki Holland, Anglicy, brutalnie zignorowali jej uczuciowe deklaracje i umizgi, bezmyślnie oddając swoją rękę „niechlujnemu narcyzowi”, jak go, doprowadzona do rozpaczy, Agnieszka określiła w swoim pożegnalnym manifeście opublikowanym na łamach „Guardiana” – w nocy z 31 styczna na 1 lutego definitywnie wzięli rozwód z Unią Europejską, perfidnie pogrążając panią Holland w rozpaczy i łzach.

Swoją drogą trzeba mieć nie lada tupet, by sądzić, że posiadło się wyłączność na słuszne poglądy polityczne i monopol na prawdę. Z drugiej strony istnieją również okoliczności łagodzące i być może nie powinniśmy oceniać jednak pani Agnieszki zbyt surowo. Pani Agnieszka kocha Unię Europejską miłością wielką i żarliwą, a przecież powszechne już wiadomo, że kiedy jesteśmy zakochani kora mózgowa, a więc ta część mózgu, która jest odpowiedzialna za logiczne myślenie i ocenianie jest… nieaktywna. Tak, miłość jest po prostu ślepa, a miłość polityczna bywa także i głucha.