Denis Diderot, „dzielny” francuski encyklopedysta i liberał w liście do księżnej Daszkow o carycy Katarzynie: Miałem honor przebywania z Jej Cesarską Mością tak często, jak mogłem sobie tego życzyć, częściej być może, niż śmiałbym się tego spodziewać. Znalazłem ją taką, jak mi ją, Pani, w Paryżu odmalowałaś; dusza Brutusa i powab Kleopatry. Chociaż na tronie jest majestatyczna, jej wdzięk, jako kobiety mógłby zawrócić w głowie tysiącom ludzi. Nikt lepiej niż ona nie umie sprawić, by wszyscy czuli się swobodnie.
Dokładnie tak jak Cendrars trafnie zauważył w „Wieży Eiffla”, że pocieszny ciołek, który tylko kombinował, skąd by wytrzasnąć obfitą rentę albo zapewnić sobie stałe miejsce przy stole i w łóżku, w dupie mając rodzaj ludzki.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.