Wszystkie zapewnienia, że świat mógłby doskonale obejść się bez człowieka, zwłaszcza takie zapewniania ze strony naukowców, wydają mi się śmieszne. Naturalnie, że tzw. świat mógłby obejść się bez nas. Obywał się bez nas przez miliardy lat. Tylko, że wówczas nie było świata. Świat nie istniał, bo nikt i nic nie mogło potwierdzić jego istnienia. O istnieniu można mówić wyłącznie wówczas, gdy da się je poświadczyć. I to właśnie my, ludzie, poświadczamy istnienie tego świata, to my uwierzytelniamy go, to my obdarowujemy go istnieniem. Nie istnieje coś, czego nikt i nic nie potwierdza, czego nikt i nic nie uwierzytelnia. Drzewa, muchomory i dziobaki nie poświadczają istnienia świata, podobnie jak nużeńce nie poświadczają naszego istnienia. Dziobaki i nużeńce nie mogą poświadczyć nawet własnego istnienia. Jedynie my posiadamy świadomość. Likwidując nas, świat popełniłby samobójstwo – przestałby istnieć. Możliwe więc, że jesteśmy, jak to określa Cioran, herezją natury, aberracją, ale i możliwe też, że jesteśmy aberracją wyprodukowaną przez naturę tylko w tym celu, by mogła zaistnieć. Bez nas nigdy nie nabyłaby istnienia. Przestańmy więc z uporem idiotów powtarzać, że należymy do Natury. Już nie.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.