Każdego dnia jesteśmy zalewani informacją. Każdego ranka, gdy tylko otwieramy oczy, przeżywamy coś w rodzaju informacyjnego tsunami, które ani na moment nie ustaje w ciągu całego dnia i kończy się dopiero wówczas, gdy wieczorem uda nam się wreszcie zamknąć oczy i zasnąć. Jesteśmy bombardowani informacją w 99% zbyteczną, irrelewantną, pozbawioną jakiegokolwiek odniesienia do nas i naszej rzeczywistości, przypadkową, sensacyjną, tanią, mającą poruszyć nasze najprymitywniejsze instynkty, informacją banalną i wyczyszczoną ze znaczeń, informacją o niczym i o nikim. Zabawne, ale i tragiczne jest jednak to, że ten zalew informacyjnych śmieci rodzi w ludziach przekonanie, że posiadają Wiedzę, przyczynia się do tego, że coraz częściej stawiają znak równości między wchłoniętą przez siebie chaotyczną i nierzetelną informacją, a prawdziwą Wiedzą, że informację zaczynają utożsamiać z Wiedzą. Nie jest to zjawisko całkiem nowe, bowiem plotka zawsze była wiedzą pospólstwa. Nowe jest natomiast to, że obecnie plotka, nobilitowana do rangi informacji, podszywając się pod wiedzę, zaczyna ją zastępować.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.