Auto-da-fé

Henry Miller ( kilka miesięcy przed śmiercią): „Przekonałem się, że potrafię obejść się bez seksu, jak wielbłąd bez wody. Seks to kropla w morzu potrzeb, jeśli weźmiesz pod uwagę całość związku. Niektóre z największych romansów w historii były całkowicie pozbawione seksu. Odkryłem, że moje relacje z kobietami, które nie obejmowały seksu, były równie satysfakcjonujące, jak te, w których seks był głównym daniem ”.

Jeden z najbardziej spektakularnych aktów literackiego autosabotażu – kilka zdań, które podważają autentyczność jego twórczości.  

Hoki Tokuda

Hoki Tokuda, japońska piosenkarka i pianistka, wczesny prototyp Yoko Ono, obdarzona banalną urodą lalki, została ostatnią żoną Henry Millera. To w pełni „białe małżeństwo – schorowany i wyniszczony Miller był już od dawna impotentem – trwało około dziesięciu lat. Rozstali się w rok przed jego śmiercią w 1980 roku. Miller, tytaniczny epistolograf, napisał do niej setki listów – większości z nich nigdy nie przeczytała. Nie zapoznała się też nigdy z jego książkami, choć Miller troskliwie zadbał o tłumaczenie „Zwrotnika Raka” na jej język ojczysty. W wywiadzie udzielonym dla Marka Roedera wyznała, że z trudem,  najwyższym trudem zdołała pokonać trzy strony. W latach dziewięćdziesiątych zeszłego wieku mieszkała w Tokio, z powodzeniem zarządzając klubem nocnym o nazwie Tropic of Cancer, nazwanym tak na cześć najsłynniejszej powieści Millera. W głębi tego lokalu, gdzie piękne hostessy zajmowały się zabawianiem bogatych japońskich biznesmenów, znajdował się jasno oświetlony, duży neonowy plakat fotograficzny przedstawiający Millera idącego wzdłuż plaży w pobliżu Big Sur w Kalifornii. Tuż obok wisiały trzy z jego infantylnych, dziecięcych akwareli, których wyprodukował prawie cztery tysiące. Hoki zwierzyła się Roederowi, że miała przyjemnie z Millerem, bowiem był zabawny, chociaż bardzo zazdrosny.

Notes kłamstw

Anais Nin i jej „notes kłamstw”. Noel Riley Fitch w jej biografii pisze, że kiedy Anais Nin przybyła do Nowego Yorku, pozostawiła za sobą cudownie skomplikowaną plątaninę kłamstw. Jej mąż, Hugo, chętnie wyposażył ją w bilet w przekonaniu, że wybawia ją w ten sposób od zgubnego wpływu Millera. Miller był przekonany, że Anais towarzyszy mężowi w jego podróży w interesach oraz że będzie czynić starania, by przypodobać się Rankowi, by mogła praktykować z nim psychoanalizę. Rank był przekonany, że Anais przyjeżdża do Nowego Yorku, by zająć się teatrem i tańcem, a Andard, załamany, bo zerwała z nim przed wyjazdem, sądził, że Anais wyjechała, by studiować w Nowym Yorku psychoanalizę. Mylili się wszyscy.

Henry Miller

Henry Miller „Kolos z Maroussi”: Brak gazet, brak wiadomości o tym, co ludzie robią w różnych częściach świata, aby sobie utrudnić lub ułatwić życie, jest największym błogosławieństwem. Gdybyśmy potrafili obejść się bez gazet, zrobilibyśmy wielki krok naprzód, jestem tego pewien. Gazety rozsiewają kłamstwa, nienawiść, chciwość, zawiść, podejrzliwość, strach i złość. Nie potrzebujemy prawdy w formie podawanej nam przez pisma codzienne. Potrzebujemy spokoju, samotności i odpoczynku. Gdybyśmy potrafili gremialnie zastrajkować i uczciwie wyzbyć się wszelkiego zainteresowania tym, co robi nasz bliźni, wstąpiłoby w nas nowe życie.