Kilka myśli

Jesienią mam czasem pożółkłe myśli. Dzisiaj miałem zamarznięte. Przypominały białe larwy.

Są ludzie, którzy twierdzą, że kochają literaturę. Zaczynają ją nawet studiować. Jak można studiować coś, co się kocha? Czy dlatego żaden profesor literatury nie napisał nigdy wspaniałej powieści?

Nie jestem typem uczonego. Moja myśl szybko nuży się tą samą frazą, tym samym tematem, w ciągłej pogoni za nową metaforą, za kolejną tajemnicą.

Ci, którzy oferują nam długie życie, podstępnie okradają nas z nieśmiertelności.