Znajomość życia

Tzw. „znajomość życia” to kilkanaście dość banalnych reguł. Nie trzeba przeżyć życia, by nauczyć się życia. Wystarczy poczytać Balzaka. Niemal cała jego bogata twórczość jest oparta na tym schemacie. Z czystym sumieniem można go polecić jakimś kosmitom, jeżeli wybierają się do nas w odwiedziny i chcieliby potraktować to poważnie. Balzak, w przeciwieństwie do psychoanalityków, psychologów i innych szarlatanów da im rzetelne podstawy w tej dziedzinie.

Kilka myśli

Jesienią mam czasem pożółkłe myśli. Dzisiaj miałem zamarznięte. Przypominały białe larwy.

Są ludzie, którzy twierdzą, że kochają literaturę. Zaczynają ją nawet studiować. Jak można studiować coś, co się kocha? Czy dlatego żaden profesor literatury nie napisał nigdy wspaniałej powieści?

Nie jestem typem uczonego. Moja myśl szybko nuży się tą samą frazą, tym samym tematem, w ciągłej pogoni za nową metaforą, za kolejną tajemnicą.

Ci, którzy oferują nam długie życie, podstępnie okradają nas z nieśmiertelności.

Podróż

Podróżując nigdy nie wiemy więcej – podróżując wiemy coraz mniej i mniej. Podobnie jak z wiedzą. Nabywając jej odkrywamy zawsze, jak mało wiemy, a potem odkrywamy także, że nigdy nie będziemy wiedzieli tyle, by móc powiedzieć, że już coś wiemy.