Nasza rzeczywistość niepostrzeżenie stała się żenująco jednowymiarowa i uboga. Próby czytania jej „między wierszami” są śmieszne i daremne. Nie skrywa już żadnych aluzji do samej siebie, nie ma żadnego drugiego dna, żadnych podtekstów, przesłań czy ukrytych znaczeń. Jej powierzchnia jest jednocześnie jej głębią. Istnieje tylko to, co widać. To, czego nie widać, nie istnieje. Nasza rzeczywistość, mimo pozorów złożoności, jest płaska i dosłowna. Wszystko, co nas otacza, odnosi się tylko do tego, co widoczne i postrzegalne. Nic ponadto. „Hamlet” nie jest już mądrą przypowieścią o życiu. Jest takim samym przejawem życia jak gościec stawowy, ekspres do kawy czy tabletka od bólu głowy.
Dzień: 2019-04-09
Paradoks
Jeszcze jeden pozorny paradoks: świat, który domaga się szacunku i uznania dla każdej odrębności, musi stać się bezwzględnym wrogiem wszelkiej indywidualności.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.