Policjant

Podobno kiedy brakuje religii, gdy jesteśmy przekonani, że nie ma nieba, piekła ani boga, żadnego policjanta patrzącego na nas z góry, znacznie mniej przejmujemy się tym, by żyć zgodnie z prawem. Ten sam mechanizm co z jazdą samochodem: wiemy, że powinniśmy przestrzegać przepisów ruchu drogowego, ale kiedy mamy okazję i pewność, że nikt nie widzi – wtedy chętnie i często przekraczamy prędkość. Bóg to zwykły policjant.

Żyć to oceniać

Nie cierpię hipokrytów i obłudników, którzy zapewniają nas, że oni nie oceniają niczego i nikogo, że nie zajmują żadnego stanowiska, że nie dokonują żadnych wartościowań i nigdy niczego i nikogo nie podsumowują. Żyjąc jesteśmy nieustannie atakowani bodźcami z otaczającego nas świata. To zmusza każdego z nas do podejmowania niezliczonych, a bardzo często błyskawicznych decyzji ze zbożną nadzieją, że większość z nich okaże się słuszna. Immanentnym elementem tego procesu jest przypisywanie wartości rzeczom, ludziom, ideom, pomysłom i rezultatom. Podejmowanie decyzji to nic innego więc jak zajmowanie stanowiska, opisywanie się wobec danych faktów czy sytuacji, a od tego nie ma ucieczki tak długo jak żyjemy. Ci, którzy mówią „ja nie oceniam niczego”, kłamią. Nie można żyć i nie oceniać, nie da się żyć i nie oceniać. Każdym naszym słowem, każdą decyzją, każdym wypowiedzianym zdaniem dokonujemy oceny świata.