Podobno kiedy brakuje religii, gdy jesteśmy przekonani, że nie ma nieba, piekła ani boga, żadnego policjanta patrzącego na nas z góry, znacznie mniej przejmujemy się tym, by żyć zgodnie z prawem. Ten sam mechanizm co z jazdą samochodem: wiemy, że powinniśmy przestrzegać przepisów ruchu drogowego, ale kiedy mamy okazję i pewność, że nikt nie widzi – wtedy chętnie i często przekraczamy prędkość. Bóg to zwykły policjant.