3 razy Franz Kafka

Gregor Samsa nie jest postacią, którą stworzył Kafka. Kafka to pseudonim Gregora Samsy.

Czytam Dzienniki F. Kafki. Podobno prosił o zniszczenie ich po swojej śmierci. Zniszczenie dzienników Byrona było zbrodnią. Dzienniki Kafki przetrwały, niestety.

F. Kafka „Dziennik 1914-1923”: Rodzice oczekujący wdzięczności od swoich dzieci (niektórzy nawet jej się domagają) są jak lichwiarze. Chętnie zaryzykują cały kapitał, jeśli tylko mogą zyskać na procentach.

Motyw ptaka

Czy ptak uważa się za ptaka? Nie, ptak jest ptakiem nie wiedząc o tym, że jest ptakiem. Może nie jest zresztą ptakiem, a jedynie czymś, co my nazywamy ptakiem. To jest ważne dla nas, nie dla ptaka. To my tworzymy czas, kolory, wielkości, kształty, przestrzeń, formy, nazwy, to my tworzymy przyczyny i prowokujemy skutki … Tworzymy to, a potem, walcząc o to, zabijamy się wzajemnie.  

Dlaczego scholia

Scholia. Dlaczego właśnie scholia? W moim przekonaniu odpowiedź jest prosta i oczywista: w tym pokrętnym, złożonym zdaniu, jakim jest nasze życie, nie ma już miejsca na żadne nowe słowo. Nie ma też nowych słów. To zdanie, życie, może być zapisane jedynie w taki sposób, w jaki jest zapisane. Powiedzieliśmy wszystko, nazwaliśmy wszystko – suma naszych uczuć, a przynajmniej tych z nich, które warte są utrwalenia czy odnotowania, jest żałośnie skromna, a fakt, że z tych kilku prymitywnych klocków – miłość, nienawiść, zazdrość, ambicja, strach – zdołaliśmy mimo wszystko wyczarować aż tyle interesujących figur, całkiem dobrze świadczy o naszej inteligencji. Jakiż jednak ma sens powielanie tych samych cieni i kształtów? Nie ma i nie może być żadnych nowych słów w tym zdaniu.  Możemy co wyżej zmieniać interpunkcję, w innym miejscu postawić przecinek, myślnik czy dwukropek, inaczej zaakcentować. I nic ponadto. Nasze muzea i biblioteki to kolumbaria plagiatów. Dlatego scholia wydają mi się być najuczciwszym i najbardziej pokornym rodzajem twórczości. I może jedynym prawdziwym.  

Samo słowo scholia, σχόλιον, jak większość używanych przez nas słów, pochodzi z greki, i znaczy tyle co komentarz, interpretacja. Scholista więc to ktoś, kto parał się umieszczaniem na marginesach rękopisu starożytnych autorów komentarzy gramatycznych, krytycznych lub wyjaśniających. Słowem pokrewnym, używanym obecnie znacznie częściej, jest glosa, czyli adnotacja umieszczona w jakimś tekście, najczęściej między wierszem tekstu oryginalnego i jego tłumaczeniem, zawierająca dodatkowe objaśnienia na temat składni, fleksji czy wymowy. Glosy pomagają w odnalezieniu i wyśledzeniu związków między oryginałem i tłumaczeniem, a także w zrozumieniu struktury języka, z którego tłumaczono dany tekst. Najwcześniejsze scholia pochodzą z 5 lub 4 wieku p.n.e. (jak scholia minora do Iliady), ale uprawiano je aż do późnych czasów bizantyjskich. Nie znikły zresztą i w późniejszych czasach – Baruch Spinoza pozostawił scholia do wielu twierdzeń w swojej Etyce, a we współczesnej matematyce stały się marginalnymi notatkami, które mogą wzmacniać tok rozumowania lub porównywać go z dowodami podanymi wcześniej. Scholia to przypisy do rzeczywistości.