W zastępstwie

Życie bez zębów dla pokolenia erzaców. Słodycz bez cukru, kawa bez kofeiny, tłuszcz bez cholesterolu, hulajnogi zamiast samochodów, papierosy bez nikotyny, seks bez kontaktu, kotlety schabowe bez mięsa, odżywianie się zamiast jedzenia, seks zamiast miłości, przygoda bez ryzyka, wino bez alkoholu, drzwi bez klamek, bezsilna złość zamiast nienawiści. Żadnej fascynacji, żadnego szaleństwa, żadnego hazardu. Życie bez zębów. Przeżuwanie soi, coraz bardziej wyrafinowane metody sortowania śmieci, przewijanie pieluszek, posłuszne noszenie maseczek, mozolne żucie kiełbasek roślinnych, delektowanie się befsztykami z tofu i żałosny fake news zamiast wrednej, złośliwej i porządnej plotki.

Andritsena

Andritsena. Leży na zboczu wzgórza, w górzystej południowo-wschodniej części Elis, na granicy z Arkadią i Mesenią, na północny zachód od góry Lykaion. Blisko, bo tylko 6 km na południe od niej znajduje się słynna świątynia Epikurejskiego Apolla w Bassae, położona na wysokości 1131 metrów nad poziomem morza na zboczach góry Kotylion. W okresie antyku ten obszar był częścią Arkadii. Wieś ma sporo historycznych rezydencji, brukowane ulice, plac otoczony wysokimi drzewami i wspaniałe widoki. Tu w 1724 roku zbudowano pierwszą fontannę na Peloponezie (I Trani Vrysi). Inną atrakcją jest biblioteka Nikolopouleiosa, założona w 1840 roku z datków humanisty Agathofrona Nikolopoulosa, którego rodzina pochodziła z Andritsainy. Kolekcja obejmuje rzadkie rękopisy z XVI-XVII wieku w języku greckim i obcych, dokumenty z okresu greckiej wojny o niepodległość oraz bogaty materiał folklorystyczny. Obecnie posiada ponad 40 000 woluminów.

Cesarz Hadrian zatrzymał się w Andritsena tylko na jedną noc. My też. Nocowaliśmy, jako jedyni goście, w hotelu Archontiko, kamiennej rezydencji z 1865 roku. Jego właścicielka, wyposażona w łagodny i życzliwy uśmiech, dzieli tradycje wsi – na jej prywatną biblioteczkę składa się wiele setek tomów. Zapewnia mnie, że ma wszystko, czego potrzebuje do życia – cudowne góry i książki. Nie wyjeżdża nigdzie, nie czuje takiej potrzeby. W tej niewielkiej miejscowości jest kilka restauracji, skrzyżowanie psistariiestiatorion i dwa źródła, które biegną przez wieś, zasilając między innymi zabytkową fontannę. Ale tym, co utrwala się w pamięci jest olbrzymi, stary platan, z podstawy którego wypływa zimna, źródlana woda. Często śnię o tym miejscu. Wierzę, że jeszcze tam powrócę.