Antygona

Antygona. Córka króla Troi, siostra Priama, była podobno niezwykle piękna. Najwyraźniej jednak uroda nie szła w parze z inteligencją, bo stanęła do konkursu mając za rywalkę Herę, wszechwładną, ale i małostkową żonę Zeusa. Nie znamy werdyktu, znamy finał tej sprawy. Hera, wściekła z powodu bezczelności śmiertelniczki, która ośmieliła się z nią konkurować, przemieniła Antygonę w bociana. Piękne włosy trojańskiej księżniczki rozpełzły się po świecie jako węże, a ona w postaci bociana ruszyła za nimi. 

Bocian był uprzywilejowanym ptakiem starożytności. W Tesalii za zabicie bociana, jako ptaka polującego na węże, karano identycznie jak za zabicie człowieka. Greckie prawo Pelargonia, od starogreckiego pelargos, bocian, zobowiązywało obywateli do opieki nad swymi rodzicami w podeszłym wieku, bowiem wierzono, że bociany opiekowały się swoimi rodzicami, karmiąc je, a nawet pomagając w wędrówkach. Także Rzymianie podzielali to przekonanie – identyczne prawo zobowiązujące dzieci do opieki nad starymi rodzicami nazwali „lex ciconaria” czyli prawem bociana.

Drang nach Osten

We wczesnych latach mojej młodości propaganda komunistyczna oskarżała Amerykanów o perfidną dywersję w postaci stonki ziemniaczanej zrzucanej na pegeerowskie pola. Nie było to w sumie nic nowego, bowiem już w czasie pierwszej wojny światowej Brytyjczycy, Francuzi i Niemcy oskarżali się o to wzajemnie. Stonka nie spadła jednak z samolotów alianckich, lecz niemieckich. Był to niemiecki eksperyment wojskowy, którego celem było sprawdzenie, czy bezkręgowce wytrzymają upadek z wysokości 8 tys. metrów. W październiku 1943 roku 14 tysięcy chrząszczy zrzucono na palatyńskie miasto Speyer. Odnaleziono podobno zaledwie 57 okazów, ale upadek przeżyły wszystkie. Tej broni biologicznej Niemcy nie zdążyli już jednak wykorzystać, ale w 1944 roku pohitlerowska stonka, po opanowaniu znacznej część Bawarii, przekroczyła Łabę i po wojnie szybko rozpoczęła swój własny Drang nach Osten, dokonując zbrodniczej eksterminacji polskiego kartofla.