Linia Wisła

Michał Kryspin Pawlikowski, polski pisarz emigracyjny, felietonista, krytyk literacki, autor powieści autobiograficznej  ”Dzieciństwo i młodość Tadeusza Irteńskiego”. Pawlikowski wielokrotnie pisał o krótkowzroczności polskiej polityki, która doprowadziła do zdrady ryskiej: Chodziło o te miliony ludzi stęsknionych do Polski. Ludzi tych zdradzono. Nie potrafiono nawet zawarować ich praw, już nie do ziemi i mienia, lecz po prostu – do życia. W innym artykule, z roku 1947, postawił pytanie, które dzisiaj, w świetle nowych faktów, stało się wysoce aktualne: Po zwątpieniu w linię Dniepru zwątpiliśmy w linię Berezyny; z linii Berezyny cofnęliśmy się na linię traktatu ryskiego; a dziś są między nami tacy, niestety dość liczni, którzy gotowi są „zgodzić się” na linię Curzona. Na co zgodzą się jutro? 

Od kilku dni wiemy już, że jutro byli w stanie zgodzić się na linię Wisła.

Ylva i robótki

W ciągu zaledwie 2 dni na Lampeduzę przybyło ponad 120 łodzi, przywożąc blisko 8 tysięcy imigrantów, a w Internecie pojawiły się informacje, że z Tunezji płynie kolejne kilkadziesiąt łodzi z tysiącami młodych silnych mężczyzn – poinformowała dwa dni temu prasa. W czasie gdy w Parlamencie Europejskim trwała debata na ten temat i wielu europosłów mówiło o totalnej klęsce unijnej polityki migracyjnej, odpowiedzialna za tę politykę, szwedzka komisarz Ylva Johansson, siedziała z sennym i znudzonym wyrazem twarzy na swoim fotelu ledwo przysłuchując się tej debacie i … robiła na drutach. Kim jest Ylva Johansson? W młodości waleczna  komunistka spod Sztokholmu, która zmienił front w 1991 roku i przeskoczyła do socjaldemokratów, w rządzie Stefana Löfvena otrzymała stanowisko ministera d/s zatrudnienia, szybko doprowadzając do rekordowego bezrobocia, więc w 2019 nagrodzono ją za to miejscem w Komisji Europejskiej. Dzisiaj niemiecki  „Bild” poinformował, że p. Ylva Johansson skierowała do szefa polskiej dyplomacji Zbigniewa Raua list napisany w ostrym tonie w którym domaga się odpowiedzi na temat liczby wydanych przez Polskę wiz dla migrantów oraz „skali nadużyć i korupcji” z tym związanych. Czyżby skończyła już robić skarpetki na drutach?