Ostatnie badania prowadzone w krajach Zachodu wykazują, że myślenie przychodzi nam z coraz większym trudem. Stajemy się mniej inteligentni i mniej zdolni do myślenia abstrakcyjnego i analitycznego. Badania pozostają politycznie poprawne i nie rozstrzygają, czy jest to związane z kwestią dziedziczna, a więc z faktem, że wykształcone kobiety rodzą średnio mniej dzieci, czy też ze skutkami wszystkich zachodzących obecnie zmian kulturowych, ideologicznych i politycznych – wpływ Internetu, coraz węższe specjalizacje, postępująca infantylizacja życia i ułatwienia związane z rozwojem techniki. Wiadomo więc, że stajemy się głupsi, jednak informacja o powodach naszego zgłupienia zostanie dyskretnie przemilczana. Głupcom przecież mogłoby być bardzo przykro i kto wie, czy nie wpadliby w jeszcze większą depresję. Czy nie przypomina to sytuacji w której lekarz, konstatując u pacjenta raka płuc, informuje go jedynie o tym, że powinien częściej myć zęby?
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.