Pytanie o los

Każdy, prędzej czy później, pyta o swoje życie i o to, czy nie mogło być inne. To demokratyczne pytanie i dotyczy wszystkich, zarówno zadowolonych z życia jak i niezadowolonych, zarówno tych, którym się powiodło, jak i pokonanych przez przeciwności. Nasz los, obojętnie dobry czy zły, zawsze odczuwamy jako nieuchronność, jak wyrok, przeznaczenie. Przeżyłem moje życie dokonując określonych wyborów i to one zdecydowały o jego kształcie. Gdybym dokonał był innych wyborów, zapewne przybrałoby inny kształt, ale i ten również byłby tylko jednym z nieskończenie wielu możliwych wariantów i odczuwałbym to tak samo, zapewne tak samo stawiając sobie pytanie o inny los, o inną miseczkę mleka. Każdy wybór jest odrzuceniem innego wyboru i każdy wybór, choćby w danym momencie najlepszy, skazuje nas na coś, co będziemy odbierać jako fatum, ananke. Najtragiczniejszym momentem naszego istnienia jest świadomość wyboru, ale żyć znaczy wybierać, nieustannie wybierać, a więc mylić się, a więc błądzić, a więc i zawsze podważać swoje życie.