„Kto ci dał prawo osądzać? Czy jesteś może Bogiem?” – pytania, które w pewnej dyskusji postawiła mi D. Otóż, moja miła, mam prawo osądzać nie dlatego, że jestem Bogiem, lecz dlatego właśnie, że nim nie jestem. Bogów nie ma. Natomiast człowiek posiada boski przywilej rozróżniania dobra i zła, piękna i brzydoty, boski przywilej odpowiedzialności za swoje życie. Ten, kto nie ma prawa osądzać, nie stanowi o swoim życiu.
Dzień: 2017-07-30
Nasze życie
Niekształtność naszego życia. W kiepskich powieściach losy bohaterów zdążają najprostszą drogą do wyznaczonego celu, każde kolejne zdarzenie jest logicznym paciorkiem różańca ich egzystencji. Losy powieściowych bohaterów posiadają dzięki temu walor estetyczny, którego brakuje w realnym życiu. Prawdziwe życie, twoje czy moje, zawsze będzie miało niewyraźne kontury, a jego cel – poza śmiercią, jeżeli uznać ją za cel – nigdy nie jest ani dany ani jasny ani oczywisty. Co bowiem stanowi o naszym życiu? Co je określa? Czy to, co zdarzyło się w nim? A może to, co nie wydarzyło się nigdy? To, czym byliśmy czy to, czym chcieliśmy być? Natężenie przeżyć? Intensywność myśli i uczuć? Nasze życie – jak kręgi na wodzie – biegnie we wszystkie strony, składa się jak rafa koralowa z milionów drobnych korali. Linearność jest złudzeniem. Dlatego też nasze życie wydaje nam się przypadkowe, niekształtne i nieestetyczne.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.