Tylko raz w życiu poczułem, że wolność nie jest chimerą, że jest czymś rzeczywistym i odczuwalnym – było to na moment zanim zrozumiełem, że właśnie ją tracę. Ktoś, kto porównał wolność do zdrowia miał rację. Nie jesteśmy jej świadomi, dopóki jesteśmy wolni. Porównanie ze zdrowiem jest zresztą podwójnie trafne: myśl o wolności jest sygnałem, że status quo naszej egzystencji jest zagrożony, że wchodzimy w chorobę.
Dzień: 2017-10-14
Emil Cioran
Czytam „Zeszyty” Emila Ciorana i z każdą stroną rośnie mój podziw i szacunek nie tylko dla jego pisarstwa, ale i tego, kim był. Otwierając tę niemal 1000 stronicową książkę byłem przekonany, że ugrzęznę w czymś w rodzaju dziennika intymnego i będę musiał wąchać przepocone skarpetki autora, dzielić jego niepowodzenia seksualne, trudne dzieciństwo, poczucie krzywdy i jego dramatyczne relacje z kochankami. Ale „Zeszyty” nie są, na szczęście, dziennikiem intymnym. Dziennik intymny jest wynalazkiem pisarzy nowożytnych. Cioran do nich nie należy. Nie ma tam ani słowa o Simone Boué, trudnym dzieciństwie czy podartych i przepoconych skarpetkach. Cioran jest jak Wergilusz, Dante, Homer czy Szekspir. Jak oni nie pisze dziennika. Jak oni przedstawia życie w akcji, w doświadczeniu.
Nieumiarkowanie
Jesteśmy nieumiarkowani. Nawet w naszych zaletach. W tym miejscu należałoby może użyć określenia „w naszych cnotach”, gdyby nie to, że słowo „cnota”, niestety, wyszło już z użytku i zdecydowanej większości bałwanów kojarzy się tylko i wyłącznie z dziewiczą błoną. Jesteśmy więc nieumiarkowani nawet w naszych cnotach. Jeżeli ktoś odkryje, że jest odważny, uczciwy lub odpowiedzialny, natychmiast rodzi się w nim przekonanie, że posiada też i wszystkie inne cnoty, jakby posiadanie jednej było równoznaczne z tym, że dostało się ich cały pakiet. Może i tak jest, uznajmy, że tak jest, ale najwyraźniej zabrakło w tym zestawie miejsca na cnotę skromności, najważniejszą z cnot.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.