Tylko raz w życiu poczułem, że wolność nie jest chimerą, że jest czymś rzeczywistym i odczuwalnym – było to na moment zanim zrozumiełem, że właśnie ją tracę. Ktoś, kto porównał wolność do zdrowia miał rację. Nie jesteśmy jej świadomi, dopóki jesteśmy wolni. Porównanie ze zdrowiem jest zresztą podwójnie trafne: myśl o wolności jest sygnałem, że status quo naszej egzystencji jest zagrożony, że wchodzimy w chorobę.