Przypowieść o światach alternatywnych

Podobno miało to miejsce na przełomie XIX i XX wieku, w Japonii. Zainicjowano wtedy spis powszechny ludności i z japońską dokładnością policzono wszystkich mieszkańców wysp. Spisano również człowieka, który posiadał ważny paszport państwa zwącego się Republiką Tuaregów ze stolicą w Timbuktu. Pomimo długich i wnikliwych badań nie wykryto żadnych śladów fałszerstwa. Paszport spełniał wszystkie wymogi autentycznego dokumentu, a jego właściciel z uporem utrzymywał, że Republika Tuaregów istnieje.

Sprawa została rozwiązana w bardzo racjonalny sposób – delikwenta zamknięto w szpitalu dla wariatów.