Kilka dni temu rozbawiła mnie pewna wiadomość, ale wesołość nie trwała długo, bo po chwili zastanowienia odkryłem, że nie tyle jest to śmieszne, co tragiczne. Otóż, chodzi o to, że nielegalni emigranci z Afryki pozywają władze greckie. Osoby, które przeżyły czerwcową katastrofę łodzi na Morzu Śródziemnym, oskarżają władze greckie o to, że te nie uratowały osób na pokładzie, zanim ich przeciążona i przeciekająca łódź wywróciła się na wodach międzynarodowych i ostatecznie zatonęła. Pozywająca grupa domaga się „przypisania odpowiedzialności karnej za działania oraz zaniechania władz greckich”.
Dokonajmy choćby pobieżnej analizy: ludzie, którzy usiłują nielegalnie, a więc i bezprawnie, czyli w sprzeczności z prawem, wedrzeć się do innego kraju i czynią to nie tylko w sposób lekkomyślny, ale wręcz samobójczy, bowiem wyprawa przez pełne i często burzliwe morze w przeciążonej i dziurawej łodzi jest aktem samobójczym, roszczą pretensje do władz, które ani ich chciały ani zapraszały, że władze te nie zabezpieczyły im pewnego i bezpiecznego sposobu dokonania przestępstwa. Innymi słowy, przestępstwo i łamanie prawa w żadnym razie nie powinny łączyć się z jakimkolwiek ryzykiem, a jeżeli jakieś ryzyko mimo wszystko występuje, to nie przestępca jest tu winny, lecz ten lub ci, którzy mają stać się ofiarą jego przestępstwa. Przestępca ma prawo do bezpiecznego sposobu dokonania przestępstwa.
Żyję w Szwecji od wielu lat i nie powinno mnie to ani dziwić ani zaskakiwać. Tutaj ten proces absolutnego zdurnienia dokonał się już dawno temu i dzisiaj, jeżeli przypadkiem poturbujesz złodzieja, który wdarł się do twego domu, by „pożyczyć” sobie twoją własność, będziesz płacił mu przez wiele lat odszkodowanie za jego cierpienia fizyczne i psychiczne. W Szwecji złodziej – a zasadniczo każdy przestępca – ma prawo do bezpiecznego dokonywania przestępstw, czyli takiego, które nie narazi go na żadne obrażenia, szkody czy poważniejsze przykrości.
Najwyraźniej ta sama zasada zaczyna funkcjonować w prawie międzynarodowym. Z tą drobną modyfikacją, że teraz nielegalni imigranci, w przypadku niepowodzenia, będą nas skarżyć o to, że nie pomogliśmy im w popełnieniu przestępstwa. Innymi słowy: każdy, kto nie pomaga w przestępstwie, jest winy i może być pociągnięty do odpowiedzialności. Żyjemy w coraz bardziej interesujących czasach.