Platon

Zawsze zastanawiał mnie Platon u boku tyrana Sycylii. I to, jak ochoczo przyjął zaproszenie na syrakuzański dwór Dionizjosa. Zapewne to sprawia, że nie jestem w stanie widzieć w nim filozofa, nie myślę o nim jako o filozofie i nie kojarzę go z filozofią. Filozof łaknący sukcesów to logiczna sprzeczność, coś jak anachoreta prenumerujący Playboya.