Każdy z nas jest podobny do innych i każdy z nas czymś różni się od innych. To, co nas różni od innych, tworzy naszą osobowość, czyni z nas niepowtarzalne indywiduum. Kiedy wymaga się od nas, abyśmy byli „bezstronni” czy „sprawiedliwi” wymaga się innymi słowy, abyśmy odrzucili to właśnie, co nas wyróżnia, naszą osobowość. Osobowości odrzucić nie można – a więc bezstronność jest złudzeniem. Być bezstronnym znaczy więc chwalić i ganić to, co chwali i gani większość. Dziś, w epoce panowania tłumu, tłum domaga się, by stosowano i respektowano jego perspektywę. Tylko, że tłum nie ma żadnej perspektywy.