Akt seksualny. Smutek i wyczerpanie, które pojawiają się po nim. Żadne inne z naszych doznań nie jest tak bliskie śmierci. W akcie seksualnym wypala się wszystko, co jest w nas nadmiarem i nic dziwnego, że pojawia się potem wrażenie czegoś nieodwracalnego, uczucie utraty i pustki. Czujemy się jak ktoś, kto dotarł do granic życia, kto przeżył wszystko, co można przeżyć, zwykłe gesty i dążenia tracą sens – jak po skoku w nicość, w niebyt. Nie możesz przeżyć niczego więcej, bo już to przeżyłeś. Logicznym następstwem każdego aktu seksualnego powinna więc być śmierć. Może dlatego tak chętnie pogrążamy się potem we śnie …
Dzień: 2016-12-11
Moje życie
… choć mam pewność, że jestem absolutnie niczym, to jednak czuję, że moje istnienie jest jedynym rzeczywistym istnieniem i dramaty mego życia, choć nijakie i banalne, ważniejsze są i bardziej rzeczywiste niż upadki królów i państw, niż wojny, epidemie i kataklizmy. Wiem, że fakt, iż żyję, cierpię, męczę się, doznaję rozczarowań i zawodów, nie ma żadnego znaczenia i że moja obecność tutaj, poza tym, że zakłóci i naruszy równie pozbawione znaczenia egzystencje kilku innych osób, podobnych mnie, też nie ma znaczenia i przejdzie niezauważona. Nie wiem więc, dlaczego żyję, nie wiem, co może usprawiedliwiać moje istnienie, ale dla mnie samego moje istnienie jest jedynym rzeczywistym istnieniem. Reszta to tylko sen.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.