Moje życie

… choć mam pewność, że jestem absolutnie niczym, to jednak czuję, że moje istnienie jest jedynym rzeczywistym istnieniem i dramaty mego życia, choć nijakie i banalne, ważniejsze są i bardziej rzeczywiste niż upadki królów i państw, niż wojny, epidemie i kataklizmy. Wiem, że fakt, iż żyję, cierpię, męczę się, doznaję rozczarowań i zawodów, nie ma żadnego znaczenia i że moja obecność tutaj, poza tym, że zakłóci i naruszy równie pozbawione znaczenia egzystencje kilku innych osób, podobnych mnie, też nie ma znaczenia i przejdzie niezauważona. Nie wiem więc, dlaczego żyję, nie wiem, co może usprawiedliwiać moje istnienie, ale dla mnie samego moje istnienie jest jedynym rzeczywistym istnieniem. Reszta to tylko sen.