Kobiety, które domagają się, by widzieć w nich człowieka, a nie kobietę, oczekują jednak, że będą przez kogoś pożądane. Nie z powodu ich urody, naturalnie, lecz dla nich samych. Nie rozumieją, że pożądanie nie odnosi się do człowieka. Pożądamy rzeczy pięknych i kiedy o kobiecie mówimy, że jest godna pożądania, mamy zwykle na myśli właśnie jej urodę, jej kobiecość, powabność, ów szczególny aspekt piękności. Kobiety, które pragną, by pożądać je jedynie z powodu ich użyteczności, chcą więc uchodzić za perszerony. Użyteczność nie budzi pożądania. Piękno budzi nasze pożądanie, a jednym z aspektów piękna jest właśnie jego doskonała nieużyteczność.