Media mają wiele zbrodni na sumieniu, ale największą z nich jest to, że stworzyły celebrytom wszelkiej maści możliwość wypowiadania się o wszystkim, na każdy temat, tym samym dając im złudne przekonanie, że są mądrzy, wszechwiedzący i wyjątkowi. Spójrzmy na programy telewizyjne, Facebook, Instagram. Jest to istny taniec św. Wita, konwulsywny, żałosny bełkot uzależnionych od bycia w mediach czy na portalach plotkarskich ludzi, którzy za fakt utrzymania się tam sprzedadzą wszystko: siebie, swoje wrzody, swoich najbliższych, swoje flaki, swoje dzieci i waginy, piersi, szafy i sypialnie. Niewiele więcej zresztą mają do sprzedania. Kiedyś się to leczyło. Dzisiaj się na tym zarabia – ekshibicjonizm.
Dzień: 2017-12-18
Autor
Słowo autor wywodzi się od łacińskiego augeō („powiększać”, „ zwiększać”, „mnożyć”). A więc auctor to ten, kto powiększa. Starożytni Rzymianie nadawali ten tytuł wodzom, którzy zdobywali dla ojczyzny nowe terytoria. To trafne słowo na określenie pisarza; zadaniem artysty jest poszerzać świat dodając do istniejącej rzeczywistości nowe kontynenty wyobraźni. Uprawianie sztuki mija się z celem, gdy ma się ograniczać do kopiowania rzeczywistości. Sensem sztuki jest powoływanie do życia nowych światów. Pisarz musi być auctor. I jeszcze jedna konsekwencja: jeżeli pisarz to ktoś, kto wymyśla światy, to powinien on rozumieć lepiej niż wszyscy inni, gdzie przebiega granica między rzeczywistym a urojonym, między prawdą a kłamstwem, między fantazją a realnym światem, bowiem dobre pisarstwo to zachowanie prawdopodobieństwa nawet w nieprawdopodobnym.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.