Dla masowego człowieka stworzono masową produkcję i masową modę. Pewien kłopot sprawiała jedynie, zawsze pożądana, oryginalność. Rozwiązanie znalazło się. Zdołaliśmy umasowić nawet oryginalność. Jak? Jeżeli jesteś oryginalny na własny sposób, to wcale nie jest to oryginalne, bo nie jest modne, a modne jest tylko to, co masowe. Chcesz być oryginalny? Wystarczy, że będziesz modny, bo moda od razu uwzględnia i oryginalność. Gdzie jest jakieś rozumne dziecko, które krzyknie wreszcie, że ten król jest paskudnie nagi?
Dzień: 2018-09-11
Podróż do Rosji
Zabawne. Słynna „Rosja w roku 1839” Astolpha de Custine ma pewien bardzo intymny wątek polski, mało znany, acz pikantny. Custine był pederastą, jego kochankiem był Ignacy Gurowski, pochodzący z rodziny kasztelańskiej herbu Wczele, bodaj z tytułem hrabiowskim. Ignacy w Powstaniu Listopadowym dosłużył się stopnia podporucznika, a po jego upadku znalazł się, jak wielu innych młodych ludzi, na emigracji. W 1834 osiadł w Paryżu. Rok później zamieszkał w domu markiza Astolphe de Custine przy rue de La Rochefoucauld i był jego kochankiem przez pięć lat. W 1839 roku towarzyszył markizowi de Custine w podróży do Rosji.
Zastanawiałem się zawsze, co mogło skłonić tego wymuskanego markiza do uciążliwej bądź co bądź podróży do barbarzyńskiego kraju. Nigdy nie znajdowałem sensownego wyjaśnienia. Dziś już wiem, że oficjalnym powodem podróży de Custine do Rosji było wstawiennictwo u cara, by łaskawie zechciał zwrócić skonfiskowany majątek Ignacego Gurowskiego. Dzięki swojemu pochodzeniu Custine został przyjęty na dworze rosyjskim z życzliwością. Z carem Mikołajem I spotkał się podobno dwukrotnie, życzliwość okazali mu następca tronu i małżonka cara. Niestety, nigdzie nie znalazłem informacji o tym, czy jego wstawiennictwo pomogło Gurowskiemu w odzyskaniu jego włości, ale Gurowski, po zerwaniu z de Custine, poradził sobie na emigracji doskonale – w czasie pobytu w Paryżu poznał, uwiódł, a następnie potajemnie poślubił Isabel de Borbon, infantkę Hiszpanii, córkę Franciszka de Paula Burbon (syna króla Karola IV Burbona). Mieszkali w Brukseli przez wiele lat, doczekali się też licznego potomstwa. Po przełamaniu sprzeciwu rodziny infantki, Gurowski uzyskał, z powodu małżeństwa z członkinią królewskiej rodziny, tytuł granda Hiszpanii. Zmarł w Paryżu.
Ileż w tym swoistej ironii. Gdyby nie Gurowski być może nigdy nie powstałaby jedna z najlepszych książek XIX wieku.
Tlön
Jednym z najpiękniejszych snów Jorge Borgesa jest opowiadanie „Tlön, Uqbar, Orbis Tertius”. Przedstawia ono hipotetyczny świat będący wynalazkiem konspiracyjnego towarzystwa naukowego, które opracowuje każdy aspekt nowej rzeczywistości w postaci tajnej encyklopedii. Pierwsza Encyklopedia Tlönu jest logiczną prezentacją alternatywy dla naszej rzeczywistości i świat ten zaczyna nagle działać z taką siłą wyobraźni, że raz stworzony wypiera naszą pierwotną rzeczywistość, by ostatecznie całkowicie zająć jej miejsce.
W przypisach do edycji utworów sir Thomasa Browne`a („The Urn Burial”), istnieje fakt przypominający autokreacje Tlönu. Jest nim książka „The Three Impostors” ( Trzej oszuści ), nigdy nieistniejący bluźnierczy traktat skierowany przeciwko Mojżeszowi, Chrystusowi i Mahometowi. W XVII wieku uważano jednak, że praca ta istnieje lub istniała, a o jej autorstwo posądzeni byli między innymi Boccaccio, Pietro Aretino, Bruno i Tommaso Campanella. Nikt jej nigdy nie widział, nikt nigdy nie miał jej w rękach, ale cytowano ją namiętnie, lżono, dyskutowano i omawiano, a w wieku XVIII ukazała się jej nieautentyczna wersja z fałszywą datą 1598 i tytułem „De Tribus Impostoribus”.
„Navigatio Santi Brendani” jest dziełem nieznanego mnicha z XI wieku, a wersja anglo-normandzka, w formie poematu, napisana została przez mnicha Benedykta i była dedykowana Adelizie z Louvain, żonie Henryka I. Rozprzestrzeniła się szybko po całej Europie, wciąż wzbogacając się o nowe szczegóły i epizody. Jest to opowieść o wyprawie na wpół legendarnego mnicha irlandzkiego, Brendana, w poszukiwaniu wyspy raju ziemskiego. Możemy domyślać się, że po wielu cudownych przygodach Brendan i jego towarzysze docierają w końcu do upragnionej wyspy. W jej środku, wokół ginącej w chmurach kolumny, pną się kręcone schody prowadzące do nieba. Z jak niewiarygodną siłą musiał działać ten Tlön, skoro wiara w istnienie wyspy była tak silna, że jeszcze do roku 1755 umieszczano ją na mapach (na zachód od Wysp Kanaryjskich). Portugalia uważała wyspę za swoją posiadłość. Odstąpiła ją królowi Kastylii, a ten przedsięwziął nawet wyprawę, by ją odnaleźć. Jaka szkoda, że na pokładzie okrętu, który wyruszył na poszukiwanie tej wyspy, nie było Borgesa. Cóż to byłby za dziennik podróży …
Błazen
Dzisiejsi królowie są okaleczeni. Król tylko przez współistnienie z błaznem ma szansę być wielki i prawdziwy. Pozbawiając królów ich błaznów pozbawiliśmy ich wielkości.
Histrion
Rzadko używany dziś termin histrion. Jego polski odpowiednik to igrzec, ktoś, kto bawi się i bawi innych. Kiedyś występował wspólnie z aktorami, czasem przed ich występem, czasem po nich. Zapewne nie byli zachwyceni jego obecnością. Przypominała im zbyt natrętnie i jednoznacznie, skąd właściwie pochodzą. Histrion był więc dla nich kimś w rodzaju niewolnika, który w czasie triumfu cezara, stojąc tuż za jego plecami, szeptał mu do ucha słynne: Memento te mortalem esse.
Banca del Pensiero
Banca del Pensiero, wspominane przez Herlinga-Grudzińskiego w jego Dziennikach 1957-1958. Bank Myśli, gdzie za opłatą „sprzedawało się na każdy temat mądre i zdrowe myśli”. Pomysł rzeczywiście wart noweli. Istniał naprawdę, choć krótko, w Rzymie.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.