Eumenes

Eumenes z Kardii. Ciekawa postać. Był jednym z nielicznych ludzi, którzy potrafili dokonać niebywałego wyczynu, czyli zyskać zaufanie jednocześnie króla Filipa II i jego żony Olimpias. Po śmierci Filipa sekretarz i bliski współpracownik Aleksandra, do tego zdolny dowódca i świetny dyplomata, ale z pochodzenia Grek, a nie Macedończyk, co nie ułatwiało mu życia w macedońskim otoczeniu Aleksandra. Wziął udział w wyprawie Aleksandra, zawsze u jego boku, służąc mądrą radą w sprawach dyplomatycznych, zajmował się również całą kancelarią króla, spisywał relacje, prowadził dokumentację. Miał opinię człowieka, który potrafił forsować swoje zdanie i odważa się na to, by nie zgadzać się ze stanowiskiem władcy, gdy tylko uznawał to za konieczne. Nikt nigdy nie kwestionował jednak jego lojalności. Wszechstronnie uzdolniony, jako wódz wielokrotnie wykazał talent wojenny, dobry znawca ludzi, który potrafił skutecznie używać ich do własnych celów, a Kapadocję, prowincję przyznaną mu po śmierci Aleksandra, zorganizował podobno znakomicie. Antyczni historycy utrzymują, że powierzchowność miał wytworną i jedynie nadmierna chciwość stanowiła skazą na jego charakterze. Jego żoną była piękna Artonis, córka Artabazosa, satrapy Frygii, siostra Barsine, kochanki Aleksandra Macedońskiego, i Artakamy, żony Ptolemeusza Sotera. Eumenes poślubił ją z polecenia Aleksandra w lutym 324 roku pne. w słynnym zbiorowym ślubie w Suzie i jako jeden z nielicznych, jeżeli nie jedyny, nie rozwiódł się ze swoją perską żoną po jego zgonie.

W chwili śmierci Aleksandra miał 39 lat. Był świadkiem jego ostatnich chwil. W królewskim dzienniku urzędowym zapisał: Wieczorem bierze kąpiel. Potem czuje się bardzo źle. Następnego dnia składa przepisaną ofiarę. Mimo złego samopoczucia wzywa do siebie najwybitniejszych wodzów i daje im znowu polecenia dotyczące wyprawy. Następnego dnia mimo słabości składa jednak ofiary. Wodzom każe czekać w przedsionku, mniejszym dowódcom zaś przed bramą. Stan jego jest już bardzo ciężki. Pozwala się przenieść z ogrodów do królewskiego pałacu. Kiedy wchodzą do niego wodzowie, poznaje ich wprawdzie, ale nie może już mówić. W nocy ma bardzo wysoką gorączkę, również następnej nocy i dnia następnego.

Po śmierci Aleksandra, gdy między diadochami zawiązywały się sojusze, był z konieczności outsiderem. Zapewne doskonale rozumiał, że nie może liczyć na nikogo. Przez siedem lat, aż do chwili śmierci, wiernie prowadząc swoją proargeadzką politykę, wchodzi w różne układy, ze zmiennym powodzeniem. W końcu, w walkach z Antygonem, zostaje zdradzony przez Antygenesa, dowódcę słynnych Srebrnych Tarcz, elitarnych oddziałów w skład których wchodzili weterani Aleksandra osiedleni w Azji. Jako formacja skuteczni, jednak nie zawsze lojalni – już wcześniej, podczas bitwy pod Gabiene, zdradzili Eumenesa przechodząc na stronę Antygona Jednookiego. Antygenes wydał Eumenesa przeciwnikowi, ale nie doczekał się nagrody. Przeciwnie, Antygon nakazał spalić go żywcem, Srebrne Tarcze rozesłał po odległych garnizonach, a jeńca polecił traktować z honorami. Niewątpliwe cenił Eumenesa, dobrze przecież pamiętał czasy, gdy byli wspólnie towarzyszami Aleksandra, ale rozumiał jednocześnie, że współpraca między nimi jest wykluczona, bowiem Eumenes pozostawał uparcie wierny idei zjednoczenia królestwa pod berłem dynastii Argeadów. Legenda głosi, że z kłopotu wybawili Antygona strażnicy, którzy bez jego rozkazu – co wydaje się bajecznie nieprawdopodobne – udusili Eumenesa. Miał wtedy 46 lat. Jego prochy w srebrnej urnie odesłano z honorami żonie i dzieciom do Kapadocji. 

Zawsze zastanawiał mnie powód dla którego, ze wszystkich diadochów Aleksandra, tylko Eumenes został uwieczniony przez Plutarcha w jego Żywotach równoległych. Żaden inny z nich, mimo tego, że byli bardziej znani i odnieśli większe sukcesy, a więc ani Lizymach, ani Ptolemeusz, ani Seleukos ani Krateros, nie zasłużyli sobie w oczach Plutarcha na podobne wyróżnienie. Jedynie on, Eumenes. Sertorii cum Eumene comparatio. Plutarch zestawił go w parze z Sertoriuszem. Quintus Sertorius, rzymski dowódca, który po śmierci Sulli obwołał się w Hiszpanii samodzielnym władcą. Także miał opinię znakomitego dowódcy, kilkukrotne pokonał słynnego Pompejusza. Odnosił spektakularne zwycięstwa mimo, że przeciwnicy mieli przewagę liczebną, a on sam dysponował armią tylko częściowo złożoną z legionistów, bo głównie opartą na formacjach Iberów. Podobnie jak Eumenes posiadał wielkie zdolności dyplomatyczne i tak samo jak Eumenes został zdradzony i zamordowany przez najbliższych współpracowników. Istnieje więc między nimi kilka podobieństw, ale nie na tyle ważkich, by w znaczący sposób zbliżały do odpowiedzi na pytanie, czym powodował się Plutarch wybierając do swojej kompilacji właśnie Eumenesa.