Czarownica jest potrzebna. Jej marne kopie, terapeuta czy psychoanalityk, nigdy nie dorosną do jej wielkości. Psychoanalityk mówi: „powiedz, jaki masz problem, spróbujemy rozwiązać go razem”. Czarownica mówiła: „powiedz, jaki masz problem, a ja go rozwiążę”. Psychoanalityk jest lokajem, chce pomagać. Czarownica jest władczynią, ma siłę i moc. Psychoanalityk wyraża gotowość, by uczestniczyć w twoim problemie. Czarownica bierze ten problem na siebie. Oddajesz go jej, nie potrzebujesz już zmagać się z nim, nie potrzebujesz myśleć o nim, przestaje być twoim problemem. Czarownica była potężniejsza niż ksiądz. Ksiądz miał moc rozgrzeszania, ale wymagał pokuty. Transakcja z czarownicą była prostsza i uczciwsza – opłata i usługa.