Pasją i ulubioną rozrywką króla Władysława IV Wazy były polowania. Ten fakt jest znany, poświadczają to obszerne i chwilami niewiarygodnie nudne Pamiętniki kanclerza trzech Wazów, A. Radziwiłła, w których co kilkanaście stron pojawiają się wzmianki o tym, że „miłościwy Pan wybrał się na łowy”, bez względu na porę roku zresztą, pogodę i aktualną sytuację polityczną. Faktem mniej znanym jest to, że Władysław IV zabierał ze sobą na te wyprawy mały domek na kółkach, zapewne ciągnięty przez konie, nakazując ustawiać go w miejscach, które szczególnie mu się spodobały i tam spędzał noc. Był więc Władysław IV Waza pierwszym polskim kamperowcem, co wyraźnie umknęło uwadze polskich entuzjastów tej formy podróżowania, bo mogliby mieć królewskiego patrona.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.