Jesteśmy śmiertelni, nasze istnienie jest skończone, czas naszego życia jest ograniczony i być może w tym kryje się przyczyna naszej fascynacji pokonywaniem odległości i czasu, i nieodparta potrzeba, by to czynić. Uwielbiamy zabijać przestrzeń i pokonywać czas, uwielbiamy podróż dla niej samej, i wcale nie z powodu wciąż zmieniających się krajobrazów; raczej dlatego, że daje nam ona złudzenie pokonywania naszych ograniczeń, naszej ludzkiej kondycji. Dla istot, których istnienie jest nieskończone, jak aniołowie, jazda samochodem nie miałaby najmniejszego sensu, posiadanie samochodu nie miałoby sensu i szybka jazda, która nas tak upaja, także nie miałaby sensu – ich istnienie jest nieskończone, aniołowie nie podlegają naszym ograniczeniom. Aniołowie nie mogą przekroczyć swego istnienia, bo ich istnienie nie ma żadnych granic. My możemy i stąd pokusa, by to uczynić, choćby tylko na kilka minut, parę sekund, choćby tylko ten jeden raz. Jedyna dostępna nam forma nieskończoności.