Media kłamią

W jakiejś niedawno odbytej rozmowie użyłem określenia „media kłamią”. Chyba jednak niesłusznie. Media w naszych społeczeństwach, społeczeństwach Zachodu, kłamią rzadko. Nasze media używają techniki nieporównywalnie skuteczniejszej – one zatajają. Jest to i skuteczniejsze i znacznie bardziej bezpieczne. Kłamstwo jest antytezą prawdy, kłamstwo można stosunkowo łatwo zdemaskować i wtedy traci się wiarygodność, a to w tej branży oznacza zawsze poważne konsekwencje. Nikt natomiast nie może nam zarzucić tego, że preferujemy takie, a nie inne wybory. Nikomu nic do tego, że wolimy pisać czy mówić o jakimś bezmyślnym stworzonku typu Paris Hilton czy Kardashian, a nie o zbrodniach Hamasu albo że piszemy tylko i wyłącznie o pewnym, interesującym nas, aspekcie pewnego zjawiska i pomijamy to, co wydaje się mało istotne, chociaż właśnie to jest istotne. Nasz wybór, nasza sprawa. Nikt nie może mieć o to pretensji. W ten prosty sposób nie ma już cenzury. Jest marketing. I on jest cenzurą.