Weganizm jest wyborem ideologicznym do którego każdy człowiek ma prawo, tak jak każdy człowiek ma prawo do uprawiania dowolnej ascezy religijnej. Żądanie jednak, abyśmy wszyscy uprawiali czyjś ulubiony rodzaj ascezy, przypomina żądanie masochisty, abyśmy wszyscy podzielali jego fascynację zadawaniem sobie bólu. Tymczasem, wbrew pozorom i modnym obecnie doktrynom, nie wszyscy jesteśmy równi i niektórych z nas nie zachwyca przypalanie sobie jąder i szarpanie obcęgami sutek. Osobiście ze wszystkich znanych mi weganów najbardziej cenię i szanuję krowy. Zachwyca mnie ich takt i dyskrecja – one nie wymagają ode mnie, abym rozkoszował się trawą.
Dzień: 2020-12-03
Mgła mózgowa
Mgła mózgowa była pojęciem związanym, dotychczas przynajmniej, z osobami cierpiącymi na inną mglistą chorobę czyli na fibromialgię. Do typowych objawów tego zjawiska zalicza się trudności w koncentracji, problemy ze skupieniem się, poczucie, że część mózgu jest jakby wyłączona lub, że znajduje się w stanie „zawieszenia”, dezorientacja, problemy z komunikacją i kilka innych, w tym samym stylu. Mgła mózgowa wydaje się więc być terminem, którym w dawnych, przed liberalnych czasach, wolnych od słowotwórczej inwencji poprawności politycznej, określano mianem lenistwa umysłowego, spowodowanego odmową myślenia lub nabytym zespołem niedoboru intelektu. W Boskiej Komedii Dantego miejsce takich osób znajdowało się w piątym kręgu piekła.
Ostatnio podchwycili ten termin entuzjaści i propagatorzy covida-19. Chcąc uatrakcyjnić nam wirusa jeszcze bardziej, lansują tezę, że i on może powodować mgłę mózgową. Pocovidowcy, a przynajmniej niektórzy z nich, twierdzą, iż mają uczucie jakby część ich mózgu była wyłączona, inni określają to jako stan inercyjnego “zawieszenia”. To sprawia, że gubią się w trakcie rozmowy, funkcjonują niczym na autopilocie, bez żadnego konkretnego planu w głowie, pomysłu czy kierunku w którym chcieliby w takiej dyskusji zdążać. Mają też wrażenie, że ich umysły zostały uśpione. W konsekwencji zaczynają łączyć te symptomy z demencją, co powoduje strach i dodatkowy stres. Oznacza to, innymi słowy, że pocovidova rekonwalescencja może zabrać nie tygodnie czy miesiące, lecz lata terapii i rehabilitacji wszelkiego rodzaju. Szkoda, że żaden z dziennikarzy, wypisujących tego typu bzdury, nie słyszał nigdy o cholinie, której niedobory – zwłaszcza wśród wegetarian i weganów – objawiają się właśnie osłabioną pamięcią i koncentracją, wahaniami nastroju i całą resztą wyżej wspomnianych objawów. Mgła mózgowa jest bowiem śmiesznie łatwa do zlikwidowania: cholina lub dobra dieta z rozsądną ilością mięsa i produktów odzwierzęcych, ale przede wszystkim częstsze korzystanie z intelektu, stawianie pytań, medytacja, książka zamiast gazety, telewizor wyrzucony na śmietnik i bolesny, niestety, ale zbawienny powrót do myślenia.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.