Książki

Nie cierpię dziewiczo czystych książek, książek bez podkreśleń, bez uwag, śladów obecności kogoś innego, książek bez czyichś przeżyć, zamyśleń i wzruszeń. Czyste książki przypominają mi ludzi bez osobowości, w najlepszym razie dzieci. Księgarnie powinny zatrudniać zawodowych „odczytywaczy” książek lub przynajmniej inteligentnych czytelników, abyśmy – otwierając książkę i zanurzając się w niej – mogli spotykać świat, który stawił już czoła innym światom, starł się z innym istnieniem.