Miodrag Bulatović „Po co są poeci w czasie marnym?”: Powinna powstać jeśli nie powieść, to przynajmniej studium o tym, jak obumiera Europa. Przypomina ona już teraz stary college, rupieciarnię pełną zużytych gratów, kurzem pokrytych ptaszysk, orderów i mieczy zapomnianych wojsk. Wielkie i prymitywne systemy, pomińmy tu strony świata, jak gdyby się sprzysięgły, by zdewaluować lub zniszczyć wartości, które jeszcze w niej pozostały. Na Europę rzuca się błotem, robią to wszyscy. Jeśli zaś o mnie chodzi, przepraszam, ale czuję się niepoprawnym europocentrystą. Nie ma świata bez Europy.