W autobiografii Gandhiego ”The Story of my Experiments with Truth” nie ma opisu Londynu, nie znajdziemy opisu jakiejkolwiek budowli, opisu ulicy, na której mieszkał, opisu pokoju lub wnętrz. W autobiografi Gandhiego nie ma Londynu wcale. A Londyn w roku 1890 był stolicą świata. Gandhi nie opisuje także ludzi, wymienia ich rzadko. W jego relacji z pobytu w Południowej Afryce podobnie: Afrykanie nie pojawiają się w jego polu widzenia. Nie ma tam nawet opisów natury. Kakar twierdzi, że Hindusi posługują się zewnętrzną rzeczywistością, by zachować i ochronić swoje ja, jego integralność w ciągle zmieniającym się potoku zdarzeń i rzeczy. Taka postawa nie sprzyja aktywnemu badaniu świata, odkrywaniu go. To nie oni opisują czy definiują świat. Dzieje się raczej odwrotnie – to oni są przez ten świat definiowani i opisywani. Nie tyle więc może są nieciekawi świata, co bez reszty zajęci sobą, swoim wnętrzem, swoim ja. Europejczycy często oskarżają się o egoizm, ale prawdziwy egoizm można znaleźć tam właśnie.
V.S Naipaul w ”Indie: zraniona cywilizacja” – nie ma żadnej tradycji reportażu w dziennikarstwie indyjskim. Najczęściej opisują swój własny kraj z taką obojętnością i zdawkowością, jakby opisywali obcy. Kastowe spojrzenie na rzeczywistość: co mnie nie dotyczy, nie obchodzi mnie wcale.