Milorad Pavić

Milorad Pavić: Proszę sobie wyobrazić dwóch mężczyzn trzymających na arkanach schwytaną pumę. Gdyby jeden chciał podejść do drugiego, puma rzuciłaby się na nich, ponieważ arkany by się obluzowały. Tylko wówczas, gdy obaj jednocześnie naciągają sznury, puma jest jednakowo oddalona od obydwóch. Ten, kto czyta, i ten, kto pisze, z wielkim trudem zbliżają się do siebie, albowiem między nimi jest wspólna myśl, schwytana na arkany, które każdy z nich ciągnie w przeciwną stronę. Gdyby tak spytać tę pumę, względnie tę myśl, jak się zapatruje na tamtych dwóch, zapewne odpowiadziałaby, że na końcach sznurów ci, którzy są jadłem, trzymają tego, którego nie mogą zjeść …

Mężczyzna wierzy

Mężczyzna wierzy, że prostytutka jest ciemnym kwiatem jego żądzy – powiedziała Venna  –  ale prostytutki to nałożnice i kapłanki miasta. To miasto je stwarza, wybiera i tylko jemu służą. Wieś może mieć swoją ladacznicę, jakąś meretrix Heva dicta Wspólna, jakąś dziwkę, nigdy jednak nie odważyła się wyśnić prostytutki. Prostytutka należy do miasta. Tylko w tej świątyni może uprawiać swój kult, tylko tutaj jest względnie bezpieczna i tylko tutaj może przekroczyć ramy swojej egzystencji. Tylko w mieście może przeobrazić się w marzenie, w sen, w bogactwo, we władzę i czasem we władczynię. Jej prawdziwym kochankiem, ale i najczulszym oprawcą jest miasto i nikt nie kocha tak miast jak one i nikt tak długo nie opłakuje ich śmierci. Wyganiane z miast powracały zawsze, a miasta otwierały przed nimi swoje furtki, ukryte przejścia, ofiarowywały im domy i dzielnice, ukrywały je i chroniły. Miasta należy sądzić według tego, jak traktują prostytutki. Ateny byłyby uboższe bez Sokratesa, ale kim byłby Sokrates, gdyby piersi Fryne nie pomagały nam go rozumieć ?

Venna wolno, bardzo wolno uniosła dłoń odgarniając spadające na twarz włosy; rosa zdawała się obciążać rękawy jej płaszcza. Prostytutka, stojąca w ciemnej bramie domu po drugiej stronie ulicy, przeszła za narożnik i lekko zadzierając spódnicę na stojąco oddała mocz.

(Frag. powieści URBS)

Hormonalne bliźnięta

Podwójne wózki dziecięce, przeznaczone dla bliźniaków. Nigdy przedtem nie widziałem takiej ilości tych wózków na ulicach miast, co obecnie. Jeszcze przed kilku laty było to zjawisko stosunkowo rzadkie. Teraz jest przeciwnie. Teraz zwykłe, pojedyncze wózki są nietypowym widokiem. Zacząłem nawet zastanawiać się, czy nie jest to przypadkiem jakaś anomalia wyłącznie lokalna, sprowokowana przez środowisko. Nie jest. Nathan H. Lents wyjaśnia to w pracy „Człowiek i błędy ewolucji”: Współczesna medycyna nieźle sobie radzi z przywracaniem prawidłowego cyklu rozrodczego u kobiet. Dzięki zastrzykom hormonalnym podawanym w starannie dobranym momencie często udaje się indukować owulację u kobiet, które zawiodły ich własne hormony. Terapie te działają tak dobrze, że jednorazowo uwalniane jest więcej niż jedno jajeczko. Doprowadziło to do wyraźnego wzrostu liczby urodzeń bliźniąt dwujajowych w Europie i Ameryce Północnej”.