Dwudziestu sześciu najbogatszych mieszkańców Ziemi dysponuje takim samym majątkiem, jak połowa światowej populacji – powiedział Antonio Guterres. Musimy przyjąć, że jest to prawda, skoro potwierdza to oficjalnie sekretarz generalny ONZ. W sumie jednak nic nowego. Globalizm, który zapanował na świecie po podbojach Aleksandra Wielkiego, spowodował, że na grecki świat spadł złoty deszcz bajecznych łupów. Bogaci nigdy nie byli tak bogaci jak wówczas, a biedni tak biedni jak wówczas. Jak teraz?
Dzień: 2020-11-13
Grecki pejzaż
Greccy bogowie byli estetami. Grecki pejzaż jest arcydziełem przemyślanym i wypieszczonym do doskonałości.
Kubek Fidiasza
Według Plutarcha mistrz Fidiasz, oskarżony w sfingowanym procesie o przywłaszczenie mienia publicznego i bezbożność, został wtrącony do więzienia i tam zakończył życie. Jak głosi jedna wersji z powodu choroby, według innej na skutek zażycia trucizny, którą podstawili mu wrogowie, aby potem posądzać o to Peryklesa. Gdyby przyjąć tezę Plutarcha, to słynny posąg Zeusa Olimpijskiego, zaliczany do siedmiu cudów świata, nie mógłby więc być dziełem Fidiasza. Ale istnieje też inna wersja. Wersja Filochorosa. Według niego oskarżony rzeźbiarz zdołał uciec do Elidy. Największe dzieło Fidiasza tradycyjnie datuje się na lata pięćdziesiąte, a Atenę Parthenos na 433 – 432 rok. Jednak z komentarza Filochorosa wynika, że Fidiasz udał się do Olimpii w 438 – 437 roku i zmarł tam na przełomie 433 – 432 roku. Za uznaniem Zeusa Olimpijskiego za ostatnie dzieło wielkiego rzeźbiarza przemawia także pewien … drobiazg. Mianowicie, odkryty w tzw. pracowni Fidiasza w Olimpii, i być może należący do artysty słynny kubek z napisem Feidio eimi (ΦEIΔIO EIMI czyli Należę do Fidiasza), datowany na 435-420 rok p.n.e. Ironia niemal boska. Stwarzamy wspaniałe dzieła, a jedynym potwierdzeniem naszego istnienia jest zwykły kubek.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.