Jeszcze Pauzaniasz. Z jego „Przewodnika” trudno byłoby wywnioskować cokolwiek o przyrodzie miejsc, które odwiedza. Przyroda nie istnieje dla Pauzaniasza. Jeżeli zdarza mu się wspomnieć o źródle, to tylko dlatego, że kąpała się w nim jakaś bogini, gdy pisze o jakiejś grocie, to jedynie po to, by zaznaczyć, że urodził się w niej bóg, gdy znajdziesz wzmiankę o jakiejś górze, to tylko z powodu znajdującego się tam sanktuarium. Nie opisuje przyrody, nie postrzega jej, nie przypisuje jej żadnego znaczenia. W Księdze 10 zabiera nas do świątyni Apollina w Delfach, ale próżno tam szukać choćby jednego zdania o spektakularnym położeniu wyroczni, uczepionej stoku masywu Parnasu, z widokiem na wąwóz Plejstos, malowniczo przechodzący w równinę Amfisy. Pauzaniasz, podobnie jak wszyscy jego współcześni, potrafi zachwycać się dziełem ludzkich rąk, ale nigdy przyrodą.
Dzień: 2019-02-06
Turyści
Starożytni turyści wędrowali od świątyni do świątyni. Nowożytny turysta miał podobną miarę – wędrował od katedry do katedry. Współczesny turysta wędruje głównie od plaży do plaży.
Entheos
Entheos w języku greckim oznacza stan owładnięcia człowieka przez bóstwo, boską inspirację, boski pierwiastek w człowieku czy – jeszcze bardziej dosłownie – bycie opętanym przez boga. Od tego słowa pochodzi słowo entuzjazm. Z taką świętą radością starożytni Grecy odprawiali swoje misteria, w tym stanie wieszczyła Pytia. Manichejska sekta syryjska, która w bezustannych modlitwach i umartwianiu ciała widziała drogę do zjednoczenia z duchem świętym i wyzwolenia z mocy złego demiurga, sekta o nazwie Entuzjaści, dała początek chrześcijaństwu.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.