Dział polski biblioteki miejskiej w Malmö przeniesiony został piętro wyżej, ale znajdujemy go uboższym przynajmniej o trzy lub cztery regały, a na pozostałych panoszy się głównie literatura menstruacyjna oraz harlekiny o tytułach rodem z powieści zeszytowych z lat trzydziestych zeszłego wieku. Tym, co zwraca moją uwagę jest tytuł książki o jakimś pospolitym polskim bandziorze o pseudonimie Masa. Tytuł jest dumny: „O żołnierzach polskiej mafii” – i w ten oto prosty sposób gangsterzy oraz mordercy zrównani zostają z … żołnierzami. Żołnierz nie brzmi już dumnie.