Chciałbym przypomnieć

Tym, którzy nie pamiętają albo nie chcą pamiętać chciałbym przypomnieć tylko jeden znaczący szczegół: więźniowie gułagów musieli wysyłać Stalinowi życzenia urodzinowe. Czy coś podobnego miało też miejsce w Auschwitz? Czy Żydzi pisali kartki urodzinowe z życzeniami dla Hitlera? Nie. Naziści nie organizowali też sądów, podczas których Żydzi musieliby zeznawać, iż działali w międzynarodowym spisku przeciwko Niemcom. Ale komuniści potrzebowali takich zeznań i aktów skruchy. Uważali, że każdy człowiek musi potwierdzić ich rację. Tymczasem dzisiaj faszyzm jest beeee, a komuniści zasiadają w europejskich parlamentach. Zwariowałem?

Hawking

Już w 2014 roku Hawking potwierdził, że nie wierzy w żadnego boga. W ostatniej książce „Brief Answers to the Big Questions” stwierdził, że bardziej prawdopodobna wydaje się możliwość podróżowania w czasie oraz istnienie inteligentnych cywilizacji w kosmosie. „Nie ma boga. Nikt nie kieruje wszechświatem. Od stuleci uważano, że osoby takie jak ja, niepełnosprawne, żyją pod przekleństwem, zadanym przez boga. Wolę myśleć, że wszystko można wyjaśnić w inny sposób, prawami natury” – napisał. Hawking był przekonany, że wszechświat powstał spontanicznie z niczego, w zgodzie z prawami nauki. Jego zdaniem, nikt nie kieruje naszym losem i nie ma życia po śmierci. Jedyny bóg, który mógłby być zgodny z prawami fizyki, byłby bogiem, który nigdy nie wpływa bezpośrednio na funkcjonowanie wszechświata.

Ludzie i myszy

W eksperymentach (Gerd Kempermann, Ulman Lindenberger) prowadzonych na myszach udowodniono, że w niektórych rejonach mózgu przez cale życie tworzą się nowe komórki nerwowe. Dzieje się tak wówczas, gdy zwierzęta uczą się czegoś nowego. Nazywano to neurogenezą. Jeszcze 15 lat temu powiedzenie czegoś takiego graniczyłoby zapewne z herezją, dziś jednak wiemy to na pewno: u myszy nawet w bardzo podeszłym wieku, które stale musiały na nowo odnajdywać drogę w labiryncie, tworzą się neurony w hipokampie. To nie wszystko. Zwierzęta te potrafią rozwiązywać skomplikowane zadania ze znacznie większą łatwością niż ich rówieśnicy, w których mózgach nie powstały nowe neurony.

von Ditfurth

H. von Ditfurth: „Naziści nie byli tymi za których dzisiaj chętnie się ich bierze. „Naziści przejęli władzę” – to tak brzmi, jak gdyby brązowo umundurowana armia okupacyjna przyszła z zewnątrz i ujarzmiła biednych Niemców. Nazistami byliśmy wszyscy, w rozmaitych stopniach rozcieńczenia”.

Hipokryzja

Mój znajomy, bardzo zwiędły pięćdziesięciolatek, pragnąc imponować, głośno wyraża swój podziw dla filozofów i mędrców. Nauczył się nawet paru nazwisk i powołuje się na nie przy każdej okazji. Frazesy, tak zwane złote myśli, mądrości ze ściennych kalendarzy, tako rzecze Nietzsche, tak mówił Heraklit, tak twierdził Kant. Po cichu natomiast oddaje się –  jak większość pięćdziesięciolatków, srodze już znudzonych tak sobą jak i życiem – lekturze kiepskich powieści, biografiom morderców, oszustów i przestępców, różnych Stalinów i Mao-tse-tungów. Po filozofów sięga tylko wtedy i tylko po to, by tropić tzw. pikantne lub skandaliczne szczegóły. Z biografii Einsteina zapamiętał więc tyle tylko, że ten genialny fizyk miał dwie żony i pierwszą, bardzo oddaną mu kobietę, porzucił, gdy przestała mu być potrzebna. Nie, nie propaguję poważnego czytania filozofów, nie propaguję czegokolwiek. Chodzi mi jedynie o naszą hipokryzję. W średniowieczu najpopularniejszą lekturą były „Żywoty Świętych”, czytywane wtedy równie chętnie jak obecnie „żywoty” wszelkiej maści aktoreczek, sportowców i kanciarzy, a przecież ta wielce nabożna lektura w niczym nie poprawiła ówczesnego człowieka. Bawi mnie jednak nasza bezgraniczna hipokryzja: pamiętniki Casanovy czytamy z wypiekami na twarzy, a biografii Kanta nie czytamy wcale, a pierwszym mówimy z pogardą, że był uwodzicielem, oszustem i dziwkarzem, a drugiemu, a priori, nic o nim nie wiedząc, przyznajemy tytuł mędrca, choć osobiście sądzę, że życie Casanovy było stokroć mądrzejsze niż życie wątpliwego mędrca z Królewca, egoisty, hipochondryka i w ogóle dość marnej postaci.

Sok z marchwi

Nikotyna, alkohol, kawa i herbata mają swoje zasługi dla literatury. W obłokach alkoholu i dymu powstawały takie dzieła jak Jądro Ciemności, Czarodziejska Góra, Pod Wulkanem, Komu bije dzwon, Zwrotnik Raka, Człowiek bez właściwości, Bunt mas, w morzu kawy rodziła się cała Komedia Ludzka, w potokach herbaty Klub Pickwicka. Czy ktoś może wie, co wielkiego powstało przy soku z marchwi?

Wrodzony zespół niedoboru intelektu

First Church of Christ Abortionnists (Pierwszy Kościół Chrześcijańskich Aborcjonistów) , naśladując chińskich komunistów, postuluje przymusowe aborcje. Voluntary Human Extinction Movement (Dobrowolny Ruch na Rzecz Zagłady Ludzkości) walczy o to, by zlikwidować rasę ludzką za życia jednego pokolenia. Najlepiej w jakimś spektakularnym, wodorowym wybuchu. GAIA Liberation Front ma za cel rozprzestrzenienie śmiertelnego wirusa, który upora się z ludzkością szybko i skutecznie. Sekta Shincheonji (Nowe Niebo i Ziemia) głosi, że dusza Jezusa wcieliła się w ciało Lee Man-hee, założyciela ich ruchu. Lee w swoich kazaniach wyjawia, że Jezus powiedział mu, że świat już się skończył, a obecnie wszyscy po śmierci żyjemy w niebie.

To, że tego rodzaju kościoły, ruchy i sekty mają swoich wyznawców, można wytłumaczyć tylko objawem wrodzonego zespołu niedoboru intelektu u znacznej części ludzkiej populacji.

Zmysły i umysł

Nasze zmysły, zwłaszcza wzrok, ochoczo fraternizują się z rzeczywistością. Oswajają się z nią szybko i szybko tracą nią zainteresowanie, w ustawicznej pogoni tylko za tym, co nowe lub nieznane. Przeciwnie nasz umysł. Umysł jest podejrzliwy i nieufny. Długo przygląda się każdemu zjawisku, buduje wyobrażenia, zmienia je, poprawia, uzupełnia. To sprawia, że świat wydaje się nam tajemniczy, skomplikowany i fascynująco bogaty. Jak w banalnym przykładzie: nagie ciało kobiety, choćby najpiękniejsze, nuży nas prędko; umiejętnie zakrywane, długo nie przestaje podniecać.