Jak podaje Hufvudstadsbladet, dziennik ukazujący się w Finlandii w języku szwedzkim, aż 1300 fińskich muzyków przyłączyło się do wspólnego apelu, by powstrzymać Izrael od udziału w tegorocznej edycji Konkursu Piosenki Eurowizji. Powodem jest wojna Izraela z organizacją terrorystyczną Hamas w Gazie, co, jak uważają fińscy muzycy, w bardzo mocny sposób dotyka ludność cywilną Palestyny. Szalenie mądre fińskie niedźwiadki muzyczne proponują, by Izrael zwalczał organizację terrorystyczną Hamas bez powodowania szkód wśród ludności cywilnej, mimo że Hamas świadomie używa ludności cywilnej, by zmniejszyć szkody we własnych szeregach, a ponadto wie, że ofiary wśród ludności cywilnej natychmiast uruchomią protesty wszystkich przygłupawych niedźwiadków na całym świecie.
Fińscy muzycy grożą bojkotem w przypadku zignorowania ich żądań. „Izrael łamie prawa człowieka. Nie uważamy, że przynależność kraju do ESC w celu polepszania swojego wizerunku jest w porządku, głosi inicjator tej akcji, Lukas Korpelainen, prywatnie zielony ekspert ds. ubezpieczeń społecznych, działacz obywatelski i pisarz in spe, czyli facet z ambicjami zrobienia kariery tanim kosztem, w rozmowie z Hufvudstadsbladet.
Muzycy fińscy nie protestują jednak przeciw udziałowi rosyjskich sportowców w zawodach międzynarodowych z powodu barbarzyńskich ataków na Ukrainę – rosyjska agresja na Ukrainę nie powoduje bowiem żadnych szkód wśród ludności cywilnej i nie jest łamaniem praw człowieka.