V. Nabokov na pytanie, co różni nas od zwierząt: Świadomość świadomości istnienia. Innymi słowy, jeżeli nie tylko wiem, że jestem, lecz też wiem, że to wiem, wówczas należę do rodzaju ludzkiego. Wszystko inne z tego wynika – chwała myślenia, poezja, wizja wszechświata. Pod tym względem małpoluda dzieli od człowieka nieporównywalnie większa przepaść niż amebę od małpoluda. Różnica między pamięcą małpoluda a pamięcią człowieka jest taka jak różnica między znakiem & a Biblioteką British Museum.
Dzień: 2017-11-12
Myśl której się nie tańczy
Najsmutniejsze jest to, że kiedy coś się kończy i rozpada nie pamiętamy tego takim, jakim to było, ale takim, jakim się stało. Wszyscy więc jesteśmy masochistami. Masochizmu nie wynalazł von Sacher-Masoch. Masochizm jest wkomponowany w naszą naturę.
Jeszcze Cioran
Cioran w Zeszytach: Zło polega na gromadzeniu, posiadaniu. W tym przynajmniej względzie los mnie uchronił. Każdy, kto rozporządza jakimiś dobrami, przestaje być sobą, zwłaszcza jeśli sam je był zgromadził, bo przywiąże się do nich o wiele bardziej, niż gdyby otrzymał je w spadku, a to wskutek trudu i trosk, które go kosztowały. Trwoni się fortuny odziedziczone, nie zaś nabyte. Spójrzcie tylko na gęby tych, którym się powiodło, chcę powiedzieć, którzy się natrudzili. Nie zobaczycie na nich ani cienia litości. Są z tego samego tworzywa co wrogowie.
I myśl Antoine`a de Rivarol, która znakomicie to uzupełnia: Te same zdolności, które ułatwiają ludziom zdobycie majątku, stają się przeszkodą w jego używaniu.
Szczęście
Wszyscy chcemy być szczęśliwi, choć chwil szczęścia zwykle nie pamiętamy już nazajutrz. Szczęśliwe chwile nie przyklejają się bowiem do naszej pamięci. Szczęśliwe chwile są nieistotne. Szczęście nie ma pamięci. Aż nadto dobrze pamiętamy natomiast cierpienie, chociaż ani tego pragniemy ani o to zabiegamy. Cierpienie potrafimy rozpamiętywać w szczegółach jeszcze po wielu, wielu latach i nawet wówczas potrafi nas boleć równie intensywnie jak wtedy, gdy byliśmy nim dotknięci. Pragniemy szczęścia, ale nie umiemy ani cieszyć się nim ani zachować. Cierpienia nie pragniemy, ale to ono nas nie opuszcza.
Tygrys
Moi prehistoryczni przodkowie żyją we mnie wyjątkowo wygodnie. Bez trudu mogę sobie wyobrazić ich trwogę i przerażenie, gdy stawali oko w oko z dzikimi zwierzętami. Mogę sobie wyobrazić ich bezradność, ich poczucie bezsiły. Nie mieli żadnych szans w takich spotkaniach. Nie byli do nich przygotowani. Nie mieli ani kłów ani pazurów, ani siły ani szybkości. Nie przypadała im rola zwycięzców, lecz ofiar. Byli przeznaczeni na pożarcie. Pamiętam o tym i dlatego śmierć dzikich zwierząt nie robi na mnie żadnego wrażenia. Przeciwnie, odczuwam coś w rodzaju satysfakcji, słodki smak zemsty, zemsty za tysiące lat strachu naszych przodków. Okrutne? Może, ale dzisiaj, jeżeli jak idiota nie włażę do klatki z tygrysem, nie muszę się go bać. Pomyślmy jednak sytuację w której coś się zmienia i znów stajemy naprzeciwko siebie, w zrujnowanym mieście czy na sawannie …
Reguła
Jedna z najważniejszych reguł pisarstwa dotyczy także zwykłej rozmowy – gdy usiłujemy powiedzieć wszystko, stajemy się nudziarzami.
Cioran – Zeszyty
E. Cioran, „Zeszyty 1957-1972”: Wczoraj w szpitalu przez dwie długie godziny czekałem na swoją kolej. Obok mnie pytlowały dwie stare kobiety. Te szkaradne trajkoty też chcą żyć, upierają się, by trwać, chociaż ich egzystencja nikomu nie jest potrzebna i nie ma żadnego sensu. Nie do wiary, że Raskolnikow po swym zbawiennym uczynku ugrzązł, co prawda nie w wyrzutach sumienia, lecz w jakimś niepokoju i pomieszaniu.
Bóg
Bóg nie czyta. I to przesądza sprawę.
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.