Wespazjan

Ze wszystkich cesarzy rzymskich jedynie Wespazjan miał poczucie absurdu imperialnej pompy i potrafił patrzeć na to, co działo się wokół niego z ironią i przymrużeniem oka. Kiedyś, w czasie triumfu zorganizowanego na jego cześć, najspokojniej w świecie usnął. Uroczystości nie przerwano, naturalnie, ale prowadzono ją w ciszy, by go przypadkiem nie obudzić. Co za scena!

Ditfurth

Hoimar von Ditfurth: „Naziści nie byli tymi za których dzisiaj chętnie się ich bierze. „Naziści przejęli władzę” – to tak brzmi, jak gdyby brązowo umundurowana armia okupacyjna przyszła z zewnątrz i ujarzmiła biednych Niemców. Nazistami byliśmy wszyscy, w rozmaitych stopniach rozcieńczenia”.

Nareszcie jakiś trzeźwy głos.

Miara upadku

To, co niewątpliwie zmieniło się w pejzażu miejskim to mnogość aptek. Jeszcze przed dwudziestu laty w centrum M. istniały, o ile dobrze pamiętam, zaledwie dwie. I nie było w nich tłoku. Dzisiaj rozpleniły się niepomiernie, są już niemal na każdej ulicy, na niektórych, w bardzo bliskim sąsiedztwie, dwie lub trzy. To interesujące, zwłaszcza, że ilość mieszkańców  M. nie wzrosła w tym czasie aż tak drastycznie. I podobno jesteśmy coraz zdrowsi jako społeczeństwo … A może ta zawrotna ilość aptek jest po prostu miarą naszego upadku?