W jakim języku myślisz

W jakim języku myślisz? – jeżeli jesteś cudzoziemcem, prędzej czy później usłyszysz z ust jakiegoś bałwana to pytanie. Nie wiem, co ty odpowiadasz, ale ja odpowiadam zawsze, że nie myślę w żadnym języku, że nikt nie myśli w jakimś języku, że „myślenie” nie odbywa się na poziomie języka. Myślę obrazami. Wszyscy myślimy obrazami, a język jest tylko czymś w rodzaju ścieżki dźwiękowej do serii obrazów wyświetlanych przez nasz mózg. Obrazy projektowane przez nasz mózg nie zawierają podkładu językowego – to kino nieme. U niektórych ludzi takim zresztą pozostaje; w ich wydaniu podkład dźwiękowy, język, sprowadza się, całkiem jak w niemym kinie, do czegoś, co przypomina serię chaotycznych dźwięków, wystukiwanych przez wstawionego tapera na rozklekotanym pianinie.