Eliade wspomina gdzieś, że Melanezyjczycy, kiedy przymusi się ich do pośpiechu, mają w zwyczaju siadać na ziemi i pozostawać w bezruchu czasem wiele godzin. Tłumaczą to tym, że wyprzedzili swoje cienie i muszą poczekać, aż ich cienie ich dogonią. My także wyprzedziliśmy nasze cienie, ale obawiam się, że nasze cienie nie mają szans, by nas dogonić. Bez względu na to, jak długo będziemy na nie czekać.