J. Seferis: Nasz życie publiczne to dżungla, w której wszyscy nawzajem się eksterminują: podstępem, oszczerstwem, tchórzostwem, bezwstydnością. Ci ludzie sprawiają, że czujesz się tak, jakbyś żuł mgłę. Słowa, które znakomicie pasują do obecnej sytuacji w Polsce. Można by sądzić, że zostały napisane z myślą o Polsce, choć dotyczą Grecji.