Najbardziej nośną ideą ostatnich wieków jest bez wątpienia romantyzm. Zapewne z powodu jego puerilizmu. Ideologią romantyzmu jest młodość, apologia młodości i młodzieńczych uczuć. Ale wszystko ulega wypaczeniom. Na początku naszego wieku ów romantyczny młodzieniec przeobraził się w umundurowanego aktywistę i przeniósł zasady dziecinnych zabaw do życia publicznego – od tej chwili wszystko stało się wojną, przemocą, okrucieństwem. Pierwsza i druga wojna nie były w gruncie rzeczy niczym innym niż upiorną, postromantyczną czkawką. I ta czkawka wciąż jeszcze nas męczy – dzisiaj dzieci decydują nawet o kształcie naszej moralności i nic dziwnego, że nasza moralność tak wygląda, jak wygląda.